Szanowni panstwo, có? to była za piosenka
Tego artyste tłum całowaa chciał po rekach
I każdy czuł, że ma zachodniej troche krwi
Taka piosenka - dimanche á Orly.
W piosence byk nonaironowo - tergalowy
Nagle psychicznie troche poczuł sie niezdrowym
I żeby sie odpreżya jeździł na lotnisko
I chciał odfrunąa - to wszystko.
Pan konferansjer bez zarzutu nam to streszczał
I słuchaliśmy, piekne dzieci, strasznych mieszczan
I wiekszośa pan w słowianskich oczach miała łzy
Taka piosenka - dimanche á Orly.
A jeśli ktoś posiadał jezyk obcy
Mówił: popatrzcie na mnie, chłopcy
I wcielał sie tergalowego byka
I wchłaniał komunikat:
..........................................................
Szanowni panstwo, có? to była za piosenka
Szanowni panstwo bili brawo, co sił w rekach
I wiekszośa pan w słowianskich oczach miała łzy
Taka piosenka - dimanche á Orly.
Szanowni panstwo, oto projekt całkiem nowy
Jak zlikwidowaa kompleks Sali Kongresowej
Jak sie nie załamywaa i nie tonąa w splinach
Oto recepta jedyna.
Na wszystkie smutki - niedziela na Głównym
Na oddech krótki - niedziela na Głównym
Na sypkośa uczua i brak przyjaciela
Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela.
Na niski wskaźnik - niedziela na Głównym
Na nadmiar wyobraźni - niedziela na Głównym
Na splin, frustracje i oddech nierówny
Na Głównym niedziela, niedziela na Głównym.
W taką niedziele, gdy czegoś sie boisz
Tych słów niewiele ci nerwy ukoi:
Pociąg osobowy do Kutna
Odjeżdża z toru pierwszego
Przy peronie drugim.
Powtarzam....
Oto najlepszy jest relaks
Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela.
|